czwartek, 11 listopada 2010

Poranne "Nie"


Poranne ubieranie do przedszkola to koooszmar ( dla obu stron). Na razie jest to wyrok w zawieszeniu, bo ZNÓW chorujemy. A miało być tak pięknie - dziecko w przedszkolu, mama w pracy...tja. Mama zajmuje się dzieckiem w dzień, a pracuje w nocy, bo dziecko z 30 dni w miesiącu jest 20 chore. Czy wspominałam już, że wczoraj urządziła nam egzorcystę na łóżku wymiotując gilami daje niż widziała...

3 komentarze:

Dagmara pisze...

Zdrówka życzę! Współczuję przejść z chorobami. My przygodę z przedszkolem zaczynamy w poniedziałek ...

masebi pisze...

Powodzenia! My borykamy się od września odkąd poszła do przedszkola z choróbskami, ale spowodowane są one chyba alergią myszy i czekamy na badania, żeby zobaczyć, co ją uczula. Już robimy zakłady co to może być!

Mr Guru pisze...

Dobry homeopata może rozwiązać problem. Nasze dziecko tylko 2 dni od początku roku szkolnego nie było w przedszkolu. Oczywiście czasami jest zakatarzony, ma gorączkę, ale homeopatia działa na niego wyjątkowo dobrze. Polecam!